Honzik & Besi

Cześć! Jestem Besi. Zobacz, jak zostałam psem pomocnikiem!

Cześć! Jestem Besi. Zobacz, jak zostałam psem pomocnikiem!

Dodano: 10.07.2015 0

Mam na imię Besi i już niedługo zostanę psem-pomocnikiem sześcioletniego Honzika, który cierpi na autyzm. Z powodu choroby, chłopiec ma problemy w komunikowaniu się z otoczeniem, orientacją w terenie, wchodzeniem na krawężniki czy odnalezieniem się w towarzystwie innych osób. Nie chce chodzić do szkoły, ma napady złości i płaczu, a co najgorsze, nie ma przyjaciół! Mam zamiar pomóc mu rozwiązać te wszystkie problemy i ułatwić codzienne życie. Mam nadzieję, że dzięki mnie przezwycięży strach przed nieznajomymi – dodam mu odwagi i pewności siebie, pomogę przełamać barierę w komunikacji z otoczeniem. Razem będzie nam łatwiej się poruszać. Nauczę go wszystkiego! Wierzę, że szybko się zaprzyjaźnimy, a przy okazji, będę wielką pomocą dla Honzika i jego rodziców. Dam z siebie wszystko, by pomóc im w opiece nad synem.

Kiedy przyjechałam do Helppes – mojego nowego ośrodka szkoleniowego – wszyscy byli bardzo podekscytowani! Wciąż powtarzali, że jestem idealną suczką dla Honzika i jego rodziny i opowiadali o tym, jak trudno było mnie zaleźć. Cała załoga trzymała kciuki, żebym pomyślnie przeszła badania i testy z zachowania. Z badaniami nie ma żartów! W ośrodku zrobiono mi bardzo szczegółowe prześwietlenia – miednicy i stawów, a specjalista od rentgena – doktor Duchek, dokładnie analizował wyniki. Okazało się, że były bardzo dobre. Nawet testy krwi, wzroku i badania wewnętrzne wyszły pomyślnie. Kamień spadł mi z serca. Jestem zdrową suczką, mogę opiekować się Honzikiem!

Musiałam jeszcze tylko dowieść, że jestem mądra i mam odpowiedni charakter, by zostać psem-pomocnikiem. Mój trener zabrał mnie do miasta, żeby poobserwować, jak reaguję w różnych niespodziewanych sytuacjach. Uważnie mi się przyglądał, czy przypadkiem nie jestem zbyt ruchliwa, czy łatwo się niepokoję albo złoszczę. I wiecie co? Okazało się, że nie. Byłam bardzo spokojna i cicha. Jestem dobrym psem! Nie boję się podróżować w komunikacji zbiorowej, umiem wchodzić po schodach, korzystać z windy i z ruchomych schodów. Śmiało poruszam się w tłumie. Musiałam też udowodnić, że nie mam tendencji do polowania, ale i z tym nie było problemu.

Przeszłam wszystkie testy. Dostałam się do psiej akademii Helppes, gdzie nauczę się wszystkich umiejętności niezbędnych do tego, by zostać prawdziwym psem-pomocnikiem dla Honzika i jego rodziców. I wiecie co? Już nawet miałam okazję ich poznać! Przyszli odwiedzić mnie w szkole. Byli bardzo podekscytowani, a ja jeszcze bardziej. Już nie mogę się doczekać, kiedy razem zamieszkamy. Obiecałam im, że będę ciężko pracować i nauczę się wszystkiego, by mogli jak najszybciej zabrać mnie do domu.

Jest jeszcze moja trenerka! Ma na imię Katka i nauczy mnie wszystkiego, co powinien umieć wykwalifikowany pies-pomocnik. A ja to wszystko zapamiętam i będę codziennie pomagać Honzikowi.

To tyle na dziś. Ale nie martwcie się, będę tu zaglądać i opisywać, jak mi idzie w akademii.

Wasza Besi

Komentarze